Spadki na rynku finansowym, LinkedIn pęka w szwach, a w korporacyjnych siedzibach rozlegają się dźwięki umawianych pilnie spotkań. Co jest źródłem tego poruszenia? Na rynku modeli językowych pojawił się nowy gracz – DeepSeek.
Czym jest DeepSeek?
DeepSeek to chińska firma powołana, aby tworzyć duże modele językowe (LLMs). Jej model DeepSeek-R1 zatrząsł światem AI, a udostępniony na jej podstawie chatbot wyprzedził ChatGPT i został najczęściej pobieraną (darmową) aplikacją w App Store w USA. Nasuwa się pytanie: dlaczego.
Jednym z powodów stojących za tą sytuacją były udostępniane dane o tym, że wykonuje on zadania wymagające rozumowania na tym samym poziomie co model o1 firmy OpenAI. Nie bez znaczenia była także podawana informacja o koszcie wytrenowania tego modelu, która miała wynieść 6 mln USD w porównaniu do 100 milionów USD GPT-4 (w momencie publikacji informacja ta już została podważona). Moim zdaniem jednak największe znaczenie miał fakt, że rozwiązanie to zostało opublikowane w modelu open-source, a więc zupełnie darmowo.
Open-source zmienia zasady gry

Twórcą powyższej opinii jest Yann LeCun - VP & Chief AI Scientist w firmie Meta. Swoimi przemyśleniami podzielił się na platformie X oraz na LinkedIN jednoznacznie wskazując, że powodem całego zamieszania jest właśnie open-source. Czy gdyby model ten był zamknięty, to reakcja byłaby mniej gwałtowna? Być może. Jednak nie zmieniłoby to nic w fakcie, że zasady gry zostały zmienione, a przedsiębiorcy, inwestorzy oraz specjaliści muszę podejść do zrewidowania swoich biznesowych strategii oraz przyszłych inwestycji.
Ciekawostką jest fakt, że Yann LeCun w swoim wpisie, sukcesów DeepSeek upatruje w w innych open-source'owych rozwiązaniach tj. Llama oraz PyTorch (obie przypadkowo ze stajni Meta...). Nie można jednak modelowi open-source odmówić znaczącej kontrybucji w przeskokach technologicznych i jego kluczowego wpływu w niekończącym się cyklu innowacji.
Co to oznacza dla mnie?
Jeśli właśnie siedzisz w wielkim biurowców, popijasz espresso i myślisz sobie “temat nie dla mnie, korporacje nie używają open-source" to możesz być w błędzie. LibreOffice, Mozilla Thunderbird, Ruby on Rails, Kubernetes, PostgreSQL, Terraform – te wszystkie narzędzia (i wiele, wiele innych) są przykładem tego, jak głęboko open-source wniknął w codzienne operacje wielu firm. Zastanówmy się zatem co firmom daje open-source.
Zalety rozwiązań open-source:
Zmniejszony finansowy próg wejścia: Dla wielu firm, koszt zakupu licencji na tradycyjne oprogramowanie może stanowić znaczącą barierę. Open-source niweluje ten problem, umożliwiając dostęp do zaawansowanych narzędzi bez konieczności dużych inwestycji od samego początku.
Brak potrzeby budowania od zera: Z wykorzystaniem open-source, możemy uniknąć konieczności tworzenia wszystkiego od podstaw. Gotowe rozwiązania pozwalają na szybkie wdrażanie technologii i dostosowywanie jej do własnych potrzeb.
Unikanie vendor lock-in: Korzystając z open-source, firmy nie są zależne od jednego dostawcy. Daje to elastyczność w adaptacji narzędzi i technologii w miarę zmieniających się potrzeb biznesowych.
Korzyści z kontrybucji innych: Open-source to społeczność. Dzięki niej można korzystać z wkładu tysięcy użytkowników i programistów na całym świecie, co prowadzi do ciągłych ulepszeń i innowacji.
Wyeliminuj słabe strony open-source na przykładzie RunBotics
Oczywiście, open-source to nie remedium na każdą sytuację i rozwiązanie na każdy problem. Jak każda technologia, ma swoje wyzwania. Najważniejsze, aby być ich świadomym i zaplanować wsparcie.
Na co zwrócić uwagę przy wdrożeniach open-source:
Podatność na ataki bezpieczeństwa
Open-source może być bardziej narażone na zagrożenia, jak pokazuje chociażby ostatni atak na DeepSeek. Ważne, aby przy wyborze rozwiązania zwrócić uwagę na to, kto może kontrybuować do rozwiązania. Czy jest profesjonalny partner, który za to rozwiązanie odpowiada oraz czy ten partner ma doświadczenie i wiedzę w zakresie zarządzania bezpieczeństwem.
Jednym z filarów naszego partnera All for One Poland jest dbanie o bezpieczeństwo informacji https://www.all-for-one.pl/pl/oferta/bezpieczenstwo-informacji/ więc wiemy, że doświadczenie w tym zakresie może tylko pomóc naszym użytkownikom oraz współtwórcom RunBotics
Brak wsparcia od dostawcy
O aplikacji najwięcej wiedzą jej współtwórcy. Jeśli zatrudnieni są oni u dostawcy lub partnera, możesz być pewien, że otrzymasz rzetelne wsparcie. Jeśli open-source takich opcji nie zapewnia musisz być gotowy do zaangażowania własnych zasobów oraz do nieoczekiwanych zwrotów akcji.
Ryzyko błędnego oszacowania całkowitych kosztów
Choć open-source samo w sobie jest darmowe, to samo rozwiązanie nie jest jedynym kosztem, który należy wziąć pod uwagę w przypadku wprowadzania nowego elementu do ekosystemu przedsiębiorstwa. Jeśli chcemy przy jego pomocy rozwiązać jakiś problem musimy wziąć pod uwagę czas zaangażowania kluczowych pracowników zarówno przy wdrożeniu rozwiązania, nauki jego obsługi oraz optymalizacji dalszego utrzymania. Doświadczony partner może służyć swoją wiedzą z innych wdrożeń, najlepszych przypadków użycia, obliczania ROI.
Czas rewolucji
Świat nowych technologii pędzi obecnie w niesamowitym tempie, a ich wdrażanie wydaje się sporym wyzwaniem. Wydaje się jednak, że czekanie na “ustatkowanie się” zmian nie jest dobrym pomysłem i może prowadzić do znaczących opóźnień i utraty konkurencyjności. Rewolucja już się dzieje, a przedsiębiorstwa, które dziś z niej skorzystają, będą w lepszej pozycji, by sprostać wymaganiom jutro. Czas działać!


